Muzeum Sportu i Turystyki. Odział Muzeum Historii Miasta Łodzi
Fabryczne Kluby Sportowe. Klub Sportowy Widzewska Manufaktura.
Wystawa czynna: 18 listopada 2008 - 12 marca 2009
Komisarz wystawy: Sebastian Glica
Okres międzywojenny był czasem tworzenia fabrycznych klubów sportowych przy ważniejszych zakładach przemysłowych. Kluby te - mające potężne zaplecze finansowe, dominowały w wielu dyscyplinach sportowych. Także w Łodzi nie można przecenić ich znaczenia. Stowarzyszenia sportowe funkcjonujące przy zakładach Izraela Poznańskiego (IKP), Zjednoczonych Zakładach Scheiblera i Grohmana (KS Zjednoczone), Ludwika Geyera (KS Geyer), a także Klub Sportowy Widzewska Manufaktura, funkcjonujący przy największej fabryce dzielnicy Widzew, stanowiły o sile sportu w włókienniczym mieście. I mimo, że często ich działalność - ze względu na "kaperowanie" zawodników z zespołów amatorskich, była negatywnie postrzegana, nie można przemilczeć tej części historii sportu w naszym mieście. To w końcu ich reprezentanci startowali także w Igrzyskach Olimpijskich, a drużyny sięgały po tytuły Mistrzów Polski w hazenie, koszykówce, czy piłce ręcznej.
Klub Sportowy WIMA założony został 28 listopada 1928 r. i był jednym z ważniejszych fabrycznych stowarzyszeń Łodzi. Początkowo, skromnie zaczynający swoje funkcjonowanie w "tylko" dziewięciu sekcjach, rozrósł się w 1939 r. do ważnej organizacji sportowej, w której uprawiano aż szesnaście dyscyplin z tak egzotycznymi w Łodzi jak sport balonowy, czy kajakarstwo. Działalność KS WIMA, podobnie jak i innych klubów przyfabrycznych, często była negatywnie odbierana przez amatorskie stowarzyszenia sportowe. W końcu przecież cała drużyna piłkarska klubu została przejęta z RTS Widzew. Nie mogło jednak dziwić, że w latach kryzysu ekonomicznego początku lat 30. możliwość stabilnej pracy powodowała przybywanie do klubów fabrycznych znanych zawodników - o ugruntowanej pozycji. Co ciekawe, najlepsi zawodnicy zmieniali barwy klubowe przechodząc także pomiędzy samymi klubami fabryczni. Przykładem może tutaj być najsłynniejsza lekkoatletka WIMY, Henryka Słomczyńska, która w latach 30. XX w. reprezentowała także IKP.
KS WIMA największe sukcesy odnosił jednak nie w piłce nożnej. Do historii łódzkiego sportu przeszli przede wszystkim tenisiści klubu. Sekcja, dysponująca od 1934 r. najlepszymi kortami w Łodzi, przejęła w 1937 r. od zawodników Lawn-Tennis Klubu, supremację w mieście w tej dyscyplinie sportu. Takie postacie, jak bracia Henryk i Wacław Skonieccy, Eugeniusz Stępień, czy Helena Ullrichsowa na trwałe zapisały się w historii łódzkiego sportu.
Sukcesy odnosili także lekkoatleci WIMY - sekcja należała do najsilniejszych w Łodzi. Wspomniana już Henryka Słomczewska była wielokrotną mistrzynią Łodzi w biegach sprinterskich, trójboju i skoku w dal, a chociażby Aleksander Anikijew znakomicie skakał o tyczce. Kolarze klubu startowali we najważniejszych wyścigach organizowanych w Łodzi i okręgu. Wacław Kołodziejczyk reprezentował nawet Polskę w Biegu Drużynowym Warszawa-Berlin-Warszawa w 1935 r., podczas którego zajął 12 miejsce. Na gruncie łódzkim liczyli się również bokserzy KS WIMA. Artur Zajdel i Jerzy Olejnik reprezentowali Polskę w meczach międzypaństwowych. Pod koniec lat 30. XX w. - wobec braku możliwości nawiązania rywalizacji z silniejszymi w mieście pięściarzami IKP, czy KS Geyer, sekcja ta jednak straciła na znaczeniu.
Na oddzielne wspomnienie zasługują zapaśnicy klubu, którzy w latach 30. regularnie sięgali po drużynowe mistrzostwo Łodzi, a tytuły indywidualne zdobyli, między innymi, Erwin Hintz, Roman Rasała, Władysław Kawał i inni.
W KS WIMA prowadzono również zajęcia dla młodzieży, organizując w okresie letnim półkolonie, a także aktywnie włączano się we współpracę z działającymi na terenie zakładów Widzewskiej Manufaktury organizacjami społecznymi i politycznymi: Ligą Morską i Kolonialną, Kołem Związku Rezerwistów, Czerwonym Krzyżem i innymi. Przy klubie funkcjonowały również grupy przysposobienia wojskowego. Świadczy to, o bliskich związkach stowarzyszenia z ówczesną, sanacyjną władzą, czego potwierdzeniem może być także uczestnictwo zawodników i działaczy w Świętach Sportowych - w prezydenckiej wówczas Spale. Nie może to jednak dziwić, przewodniczącym zarządu klubu był w końcu sam Maks Kon, ważna postać w latach 30. XX w. w włókienniczym mieście.
Losy KS WIMA po 1945 r. były podobne do innych klubów fabrycznych. Mimo formalnej reaktywacji w ciągu kilku lat ich działalność faktycznie została zakończona. WIMA została więc reaktywowana w 1946 r., lecz niedługo potem wchłoną ją robotniczy Widzew, który przejął również jej obiekty sportowe: stadion i halę sportową.
Na wystawie prezentowanych jest ponad 60 zdjęć, afisze z najważniejszych imprez organizowanych na obiektach klubu, a także pamiątki materialne: puchary, znaczki klubowe itp.
Ekspozycji towarzyszy 16-stronicowy folder przypominający historię klubu.


[ POWRÓT ]