Patera do faszerowanych jajek


PATERA DO FASZEROWANYCH JAJEK

Sygnatura: MHMŁ/PA/506
Czas powstania: lata 10 XX w.
Materiał: stop metali, srebrzony
Technika: odlew, srebrzenie galwaniczne, cyzelowanie
Wymiary: wysokość 10 cm  x szerokość 30 cm

 

 


Patera do faszerowanych jajek na planie koła, w kształcie plastycznie uformowanego, nieregularnego liścia o podkreślonych faliście, strzępiastych krawędziach. Lustro patery podzielone w promienistym układzie na dwanaście komórek, odpowiadających połówce  jajka. Kołnierz podniesiony lekko ku górze przechodzi w uchwyt w postaci splecionej wici roślinnej z motywem akantowym, której zakończenie tworzy od strony rewersowej dwie nóżki. Na kołnierzu przytwierdzona na nity reliefowa, nakładana aplikacja w kształcie połączonych korzeniami liści nenufaru, z umieszczonym centralnie kwiatostanem grzybienia białego (lilii wodnej), pełniącym funkcję pojemnika na sól. Prezentowana patera została wykonana przez słynną niemiecką wytwórnię Württembergische Matallwarenfabrik, jednego z najważniejszych w Europie producentów galanterii dekoracyjnej i stołowej w 2 połowie XIX i na początku XX stulecia.

Należy zwrócić uwagę, że społeczeństwo XIX wieku stając przed koniecznością skodyfikowania form towarzyskich dla kształtujących się wówczas nowych grup społecznych (mieszczaństwa i burżuazji) lansuje inny model wartości. Organizowanie spotkań towarzyskich oraz bywanie na nich należy bowiem do dobrego tonu. Ukazują się wówczas liczne kodeksy i poradniki propagujące zasady savoir-vivre. W zależności od statusu społecznego i materialnego zróżnicowaniu ulega wygląd stołu i jego wyposażenie, które ma odmienne formy w w siedzibach arystokracji i burżuazji oraz w domach zamożnego mieszczaństwa i inteligencji. Zastawa stołowa świadczy bowiem nie tylko o kulturze kulinarnej domu, ale także o pozycji materialnej i towarzyskiej gospodarzy. W XIX stuleciu obserwujemy bowiem bardzo dużą różnorodność w rodzajach i liczbie używanej zastawy stołowej. Zjawisko to obserwujemy zwłaszcza w zastawie srebrnej i platerowanej.

Przypomnijmy, że przedmioty platerowane produkowano w Warszawie już od 1818 roku, a wśród najbardziej popularnych wytwórni można przywołać zarówno działającą od 1824 roku firmę Józefa Frageta (mająca także elegancki sklep w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej 69), jak również firmy Wincentego Norblina, Teodora Wernera, Braci Buch (przekształcone w 1882 roku w Towarzystwo Akcyjne Fabryk Metalowych), Braci Henneberg, Andrzeja Bolesława Schiffersa, Izraela Szekmana, Gustawa Roszkowskiego oraz Towarzystwo Akcyjne Roman Plewkiewicz i Spółka współpracujące ze słynną niemiecką wytwórnią Württembergische Matallwarenfabrik (zwaną potocznie WMF). W Łodzi zaś obiekty takie produkowały firmy Ludwika Heniga (ul. Piotrkowska 13) oferująca także brązy, lampy i żyrandole, Juliana Schumana i Spółki (ul. Długa 3, ob. ul. Gdańska) oraz wytwórnia Adolfa Erecińskiego (ul. Zachodnia 63, od 1910 roku ul. Piotrkowska 119) oferująca wyroby platerowane, niklowane i brązowe w tym lampy gazowe i elektryczne.Na rynek polski zastawy stołowe importowały również wytwórnie niemieckie Wellner, czy Berndorf – Krupp oraz wspomniany już wytwórca  Patera do faszerowanych jajek - Württembergische Matallwarenfabrik mająca w ofercie szeroki asortyment, na który obok składały się liczne wyroby stołowe w tym patery, etażery, żardiniery, świeczniki, serwisy do kawy i herbaty, tace, karafki, dzbany do lemoniady.

W teatrze mieszczańskiego życia sztućce były ważnym rekwizytem, a znajomość zasad posługiwania się nimi i etykieta towarzyska opanowana przez „wtajemniczonych”, w sposób naturalny oddzielała jedną warstwę społeczną od drugiej, stanowiąc także symbol pozycji społecznej. Obraz tego towarzyskiego „teatru”, dla którego areną były zamożne mieszczańskie i burżuazyjne domy, a rekwizytami zastawa stołowa,  utrwala niejednokrotnie na swych kartach literatura. Uroczyste przyjęcie z okazji nadania łódzkiemu fabrykantowi Heinzowi Hünze i jego żonie Matyldzie tytułu baronostwa Hünze – Schwarzwald wydane w ich pałacu opisał w powieści „Bracia Aszkenazy” Israel Joshua Singer „lokaje przynosili na srebrnych tacach likiery, koniaki i wina najprzedniejszych marek i piwnic. Stoły załamywały się pod ciężarem najwyszukańszych potraw. Srebrne beczułki astrachańskiego kawioru, półmiski z różnorodnymi rodzajami mięs, muszle, ostrygi, langusty, zimne mięsiwa z domowego i egzotycznego drobiu, gołębie, bażanty, kuropatwy, dzikie kaczki, garnirowane zieleniną, kosze z południowymi owocami,świeże czereśnie, winogrona, morele, ananasy, sprowadzane z ciepłych krajów i ozdobione kwiatami i białym bzem umyślnie przywiezionym z Riviery- wszystko to ustawione w ogromnych ilościach na stołach nęciło i kusiło podniebienia”. Z nostalgią dawne formy etykietalne wspominała również w swym artykule Hanna Mortkowicz – Olczakowa opisując elegancki obiad wydany w majątku Lisowice (należącym do łódzkich przemysłowców Silbersteinów) przez Jadwigę Dianę z Silbersteinów Eigerową (matkę poety Marka Eigera – Napierskiego), który charakteryzuje następująco: „pamiętam taki obiad […] kiedy do stołu podawał lokaj w białych rękawiczkach, a moi dwaj koledzy malarze, Menasze i Efraim Seidenbeutlowie, których pani Dina protegowała i zaprosiła na pobyt letni, nie wiedzieli jak się zachować pod okiem służby, żeby broń Boże nie splamić haftowanego obrusa. Pamiętam i inne przyjęcia na których skromni i nieraz zaniedbani w ubiorze ludzie poruszali się na tle kosztownych mebli i dywanów, gablotek pełnych stylowej porcelany i szkła, obrazów i luster”.

Opracował: dr Łukasz Grzejszczak, Dział Sztuki

Drukuj Share on FaceBook